Bartłomiej Jabłoński

Ukończyłem studia na Wydziale Aktorskim we Wrocławiu w 2019 roku, ale moja droga do bycia aktorem rozpoczęła się już w zerówce, kiedy do stworzenia przypisanej mi roli niedźwiedzia, zostałem przez przedszkole wyposażony w kostium psa. Stawiłem czoła sytuacji i rolę do przedstawienia na zakończenie roku mogłem wybrać sobie sam. Długo zastanawiałem się, czy zostać królem czy Jasiem-doboszem. W efekcie wybór padł na Jasia-dobosza, ponieważ była to główna rola, a ja chciałem mieć jak najwięcej tekstu.

Przed studiami na Wydziale Aktorskim, zdobyłem dyplom z historii, w specjalności archeologia chrześcijańska, ale postanowiłem nie wiązać mojej przyszłości z kwerendami i wykopaliskami.

Na Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi, niedługo po zejściu ze sceny jako Fitzwilliam Darcy, zostałem zaproszony na etat do Teatru Bagatela w Krakowie, gdzie występowałem przez dwa sezony artystyczne.

Mam na koncie udział w produkcjach takich twórców, jak Mateusz Rakowicz, Waldemar Krzystek, Bartłomiej Ignaciuk, zagrałem również w kilku reklamach (OLX, Rankomat.pl) oraz kampanii „Nie przescrolluj życia” Fundacji Orange.

W 2021 roku zainicjowałem swoją intensywną przygodę z jeździectwem, w wyniku czego zacząłem też władać bronią białą i strzelać z łuku, poznawać tajniki woltyżerki, a na planach filmów i seriali sprawdzać się jako kaskader konny.

Pływam na desce windsurfingowej (jestem instruktorem VDWS), jeżdżę na snowboardzie (mam III klasę sprawności technicznej SITS), w miejskiej dżungli natomiast z pasją oddaję się pennyboardingowi.

Uwielbiam oglądać filmy, długo spacerować oraz jeść sushi.

Interesuje mnie człowiek, szczególnie w momentach kryzysowych, granicznych, kiedy odrzuca maski, zdziera szaty iluzji i pokazuje prawdziwe oblicze. Człowiek targany namiętnościami, walczący za wszelką cenę, pożądający, nienawidzący, po prostu na krawędzi.

W realizacji powierzanych mi zadań stawiam na profesjonalizm, otwartość i wzajemne zaufanie, charakteryzując się przy tym niebanalnością i dużą wytrzymałością.